Archiwa tagu: chusta

Gramatura chusty – rozwiewamy tajemnice!

Gramatura chusty a jej nośność i wykorzystanieGramatura chusty (w skrócie gms) czyli ile gram przędzy przypada na 1 metr kwadratowy materiału chustowego. Rozwiejmy dziś tę tajemnicę!

Naturalnie przekłada się ta wartość na wagę chusty ale dobierając chustę do potrzeb dziecka i osoby noszącej. Dla nas ważna jest nie tyle waga co objętość chusty i kilka innych czynników, które idą w parze.

Zapraszam zatem do krótkiego tekstu o tym jak ma sie gramatura chusty do komfortu noszenia w niej malucha. 

  • Grupa I – Chusty o niższej gramaturze z zasady są cieńsze i jest ich mniej objętościowo. dlatego od nich najczęściej zaczynamy, te też wymagają relatywnie mniej siły potrzebnej do dociągnięcia. O niskich gramaturach mówimy wtedy kiedy chusta ma od 190 do około 250g/m2. W tej grupie najwięcej jest chust tkanych skośnokrzyżowo (paski czy gradacje) bo na ten rodzaj splotu potrzebne jest najmniej chusty o podobnej grubości włókna. 
  • Grupa II – Chusty, które roboczo określę jako „średnie” to przedzial gramatury od około 260 do 290g/m2. Z takimi chustami poradzi sobie przeciętnej siły mama ale też ponosimy w nich zarówno noworodka jak i rocznego malucha. Bez jakiegoś ogromnego komfortu trzylatka przetransportujemy z punktu A do B. Zatem ogólnie rzecz ujmując „da rade”. W tej grupie znajdzie się sporo splotów, zarówno bardzo puchate sploty jodełkowe czy serduszkowe (luźno tkane będą miały mniejszą wage co niekoiecznie jest mniej komfortowe) jak i przeróżne sploty żakardowe ale zdecydowanie jednowątkowe (przeplatana osnowa z jednym kolorem wzoru) 
  • Grupa III – Gramatura powyżej 300g/m2 to już kocyki, które nie dość ze wymagają więcej sił i umiejętności to jeszcze jest ich objętościowo sporo. Nadają się dla dzieci większych i genialnie nosi się w nich starszaki. Zabranie Gabrysi na górska ścieżkę kiedy miała 15kg nie stanowiło dla mnie większego problemu.

Z trzyletnią Gabrysi a na Balos w Grecji

Osobną kwestią jest waga poszczególnych rodzajów włókien. Len czy jedwab mimo iż są cienkimi włóknami i będą miały niższą gramaturę niż bawełna ale wyższą od niej wytrzymałość. Wełna bywa bardziej puchata i większa objętościowo przy relatywnie niższej gramaturze. Dlatego połączenie gramatury i domieszek wymaga indywidualnego podejścia, przeanalizowania upodobań i przeznaczenia chusty a także – nie ukrywajmy – przeanalizowania stosunku potrzeby do możliwości (w domyśle możliwości finansowej”  Co i tak nie zmienia faktu ze ja najbardziej kocham bawełniane chusty  

Duży wpływ na gramaturę chusty ma też sposób jej tkania, splot, ilość wątków (tu najczęściej jest to jednoznaczne z ilością kolorów) czy nawet poszczególne wzory chust

Bardzo wazne co jeszcze trzeba powiedzieć przy okazji gramatury chusty (dzieki za przypomnienie) – slynne pytanie ILE ONA PONIESIE!!

 

To ile chusta PONIESIE to wypadkowa bardzo wielu czynnikow.

  1. Chusty a wlasciwie sploty – testowane sa na nawet 700 kg udzwigu (kiedys znalazlam u didka takie badania) konia z rzedem temu rodzicowi co poniesie tyle co ta chusta! (Osobiscie testowalam stara natke jako linke holownicza i forda mobdeo pociagnela).
  2. Inna kwestia jest ODCZUWANIE KOMFORTU NOSZENIA i ten wlasnie jest kluczowy. Przy czym nie jest to tylko kwestia gramatury chusty ale tez tego jakie poszczegolne osoby maja predyspozycje, w jakim wiazaniu noszą, JAK JAKOSCIOWO JEST WYKONANE WIĄZANIE (porzadnie wykonany plecak z powodzeniem poniesie 3 latka a bylejaki w takiej samej chuscie bedzie juz niekomfortowy) i tez to w czym (sklad) po prostu lubimy nosić!!!

Da sie to jednak ogarnąć – trzeba tylko odrobiny chęci 😎

Idealna chusta do nauki noszenia dziecka

Idealna chusta do nauki noszenia dzieckaCzy chcecie poznać przepis na idealną chustę do nauki noszenia?

Dziś post dla ścisłowców – będzie w punktach, krótko i na temat.

  1. Idealna chusta musi być dobrana DLA WAS. Dobieramy ją zarówno dla rodziców jak i dla dziecka! Jeśli zakładamy, że nosimy od noworodka to szukamy chusty dla noworodka. Jesli zaczynamy ze starszym maluszkiem to dostosowujemy ją do wagi dziecka i preferowanego wiązania. Ale nie zapominajmy, że dostosowujemy ją też do RODZICA! Inny komfort noszenia mają osoby drobne a inny z odrobina ciałka.
  2. Idealna chusta na początek powinna być BAWEŁNIANA. Bawełna jest najbardziej uniwersalna i praktyczna. Można ja prać, prasować a nawet „gotować” w pralce. Nie straszny jej deszcz i nadmiar promieni słonecznych. Jest miękka i pozwala łatwo nauczyć się współpracy z materiałem!
  3. Idealna chusta dobrze jeśli ma GRADACJĘ KOLORÓW! Nauka wiązania polega na dociąganiu chusty w sposób precyzyjny poszczególnych pasemek materiału – jeśli wiemy gdzie szukac luzu łatwiej będzie nam korygowac początkowe błędy.
  4. Idealna chust do nauki musi mieć ODPOWIEDNIĄ GRAMATURĘ. No i tu patrz punkt pierwszy. Jesli uczymy się z noworodkiem możemy z powodzeniem sięgac po chusty najcieńsze (od 180 do max 280g/m2). Jeśli już nasz smerf ma 6 i więcej kilogramów warto podniść granice gramatury do około 240g/m2 nawet do 300.
  5. Idealna chusta do nauki, zeby wogóle chciało nam się uczyć musi się nam PODOBAĆ! My baby uwielbiamy czuć się piękne 🙂 chusty szalenie nam w tym pomagają 😀

Pogodzenie tych cech nie należy do najłatwiejszych zadań rodzica dlatego w tym celu przyda się wam oparcie w fachowej radzie doradcy noszenia. Ja jestem do waszej dyspozycji w grupie doradczej „Start do chustonoszenia

Stworzyłam też dla was specjalną kategorię w moim sklepie – „Pierwsza chusta” to dział gdzie nie znajdziecie chust, których sama bym wam nie poleciła!

Poznaj chustę – wybór wiązania: kangurek czy kieszonka

Wiązanie kieszonka i kangurek ktore wybrać?Kangurek czy kieszonka – dziś kilka słów o tym co cechuje dwa najpopularniejsze wiazania dla najmlodszych dzieci. Co jest plusem a co minusem. Jak w praktyce wygląda wybór tego od którego zacznamy naukę.

Mowa o dwóch podstawowych wiązaniach chusty. Stosujemy je od urodzenia właściwie do samego końca noszenia dziecka Z PRZODU. Prawda jest taka, że noszenie dziecka z przodu na początku jest intuicyjne. Rodzice rozpoczynające przygodę z chustami nie wyobrażają sobie, żeby noworodka nosić na plecach. Jednak ten etap noszenia dość szybko trzeba zakończyć. Po piierwsze jest to zbyt duże obciążenie dla kręgosłupa, a po drugie – dziecko będzie domagać się noszenia „przodem do świata” czyli w rozumieniu prawidłowego noszenia trzeba będzie „przesadzić je na plecy”.

Ale wracając do wiązań z przodu – wybrałam dwa – kangurek i kieszonka. Dlaczego te? Ponieważ są najczęściej stosowane.
Czy to jedyne jakimi dysponujemy? Nie – ale o innych mniej „popularnych” też jeszcze będzie 

Na początek krótki opis obu:

KANGUREK – wiązanie w ktorym maluszek zachowuje optymalną pozycję w chuście. Ma ono również pozytywny wplyw na postawę noszącego. Wiiążemy je ze stosunkowo krótkiej chusty.

Najbardziej charakterystycznymi cechami tego wiązania jest węzeł wiązany pod pupą maluszka oraz „motylki” na ramionach, których podstawową funkcją jest napięcie górnej krawędzi chusty. Wiązanie to stosujemy przede wszystkim u najmłodszych dzieci – wcześniaków, noworodków – ale z powodzeniem używamy go również później. Z uwagi na swoje właściwości takie – jak odciążenie partii lędźwiowej kręgosłupa u noszącego – jeśli zajdzie taka konieczność aby starszaka nosić z przodu zdecydowanie to rozwiązanie mniej dokuczy noszącemu.

Mankamentem kangurka jest (według mnie) znaczne ograniczenie ruchów rękami. Raczej nie powiesimy w nim prania ani nie zdejmiemy kubeczków z górnej półki w kuchni. Jest to wiązanie, które nie wybacza błędów – albo wiążemy je idealnie albo maluch po kilku ruchach nogami i rękami pokaże nam ile jeszcze pracy przed nami. 

Na moim YouTube znajdziecie film, na którym krok po kroku tłumaczę jak zawiązać Kangurka


KIESZONKA – wiązanie polecane również od urodzenia. Z moich doradczych obserwacji wynika, że dobrze układają się w nim dzieci od około 4 kg w górę. Z uwagi na to, że poły prowadzone są pod nóżkami dziecka wiązanie wymusza szerszy rozstaw kolanek, na co rodzice powinni szczególnie zwracać uwagę i korygować ich ulożenie w trakcie noszenia.

Najbardziej charakterystycznymi cechami tego wiązania jest węzeł wiązany z tyłu na wysokości partii lędźwiowej kręgosłupa. Poły są zwinięte na ramionach noszącego dzięki czemu nie ogranicza ono ruchów rękami co mialo miejsce w przypadku kangurka. Wązanie to z uwagi na fakt dość znacznego ograniczenia ruchów dziecka jest przez rodziców uznawane jako „stabilniejsze” co przy ruchliwych i ciekawych świata dzieciakach ma zasadnicze znaczenie.

Jak dla mnie jest to najlepsze wiązanie z przodu kiedy chcemy prowadzić z dzieckiem bardziej aktywny tryb zycia. Idealnie nada się na kije, długie spacery w trudnych warunkach terenowych. W odróżnieniu od kangurka łatwiej jest rozpocząc motanie gdyż pierwszą fazę wykonujemy bez dziecka na rękach. Wybaczy więcej błędów, jednak nie bez konsekwencji. Wymaga znacznie więcej materiału ale i SIŁY bo ktoś ten materiał cały musi powyciągać! Kolejny jego minus to fakt, że jesteśmy dość mocno „owinięci” chustą zatem będzie to mniej przewiewne wiązanie – tu kangurek wygrywa w przedbiegach.

Pośród moich filmów znajdzie się też rejestracja FacebookLIVEa na którym krok po kroku tłumacze jak poprawnie zawiązać kieszonke


Zatem jak to wygląda w praktyce – bo pewnie to was najbardziej interesuje:

Umawiając się z rodzicami na konsultacje zwykle ustalamy jedynie czy uczymy się wiązania z przodu czy plecaka. Na miejscu omawiamy (podczas demonstracji jednego i drugiego wiązania) jakie są podstawowe cechy oraz ewentualne mankamenty.

Kluczowym w doborze wiązanie jest też to jaki tryb zycia mają rodzice i w jakim głównie celu sięgają po chustę. 

Bardzo ważne (jesli nie najważniejsze) jest samo dziecko. Jeśli jest maleńkie i drobniutkie – będę upierała się przy kangurku – jeśli jest większe i bardzo energiczne a rodzice nie mają zbytnio doświadczenia – chyba polecę kieszonkę (ale tu indywidualna ocena malucha jest kluczowa).

ZAWSZE JEDNAK OSTATECZNA DECYZJA CO DO TEGO JAKIEGO WIĄZANIA BĘDZIEMY SIĘ UCZYĆ NALEŻY DO RODZICÓW!

Dopiszę jeszcze jedno ważne zdanie, które myślę, że musi się tu pojawić – ten opis to tylko pewien mój schemat zawierający miliony za i przeciw, setki przemyśleń i obserwacji.

A które z tych wiązań wy częściej używacie i dlaczego?

Tego tematu raczej jeszcze nie wyczerpałam ale nie chcę zamęczyć was w jednym poście zbyt długim czytaniem. Pewnie szerzej i może w jakiś bardziej tabelaryczny sposób pokażę porównanie tych wiązań w książce.

Ps. chusty ze zdjęcia to Summer Kiss i Hinda Rasta Baltica od Sensimo Slings

 

Poznaj chustę – Długość chusty ma znaczenie!

Jak wybrać długość chusty do siebie i rodzaju wiązania

Jaka długość chusty będzie dla mnie dobra?

Oczywiście mówimy o rozmiarach chust długich! (tematem długości chust kółkowych zajmiemy się w oddzialnym poście)

Jednym z pierwszych pytań na jakie trzeba sobie odpowiedzieć szukając chusty jest:

1. Jakiej długości chusty potrzebuję?
2. Jaką chustę mam kupić żeby wystarczyła mi na długie noszenie (nadal w kontekście rozmiaru).

Dziś chciałabym wam to trochę rozjaśnić …

To jest jak prosta matematyka

Musicie odpowiedzieć sobie na takie pytania:

  1. Jaki rozmiar (najczęściej ubrań) nosicie (z założeniem rozmiaru przed ciążą lub też realnego na okres po porodzie!)?
  2. Czy wiecie coś o wiązaniach jakiego chcecie używać? (po krótce – maluszki nosimy w kangurku i kieszonce a starszaki w plecaku. Szerzej o wiązaniach będzie w innym poście).

Z takich danych wejściowych łatwo jest odczytać rozmiar chusty z tabelki zamieszczonej poniżej

I tak na przykład wiązanie plecaka prostego i kangurka wymaga raczej krótkiej chusty za to kieszonka znacznie dłuższej (około metr materiału więcej).
Kangurka i plecak drobne osoby zawiążą z chusty 3,2m, standardem dla rodziców są długości 3,6m i 4,2m natomiast 4,6 to już dla osób puszystych 
Do kieszonki dla początkujących rodziców dodajmy metr chusty czyli drobinki kupują 4,2 (realnie do rozmiaru 38) standard to 4,6 a 44+ polują w rozmiar 5,2m

Uwaga wysokie osoby, które są gdzieś na pograniczu rozmiarów wybierają jednak ten większy. Tak naprawdę wzrost ma ciut mniejsze znaczenie przy doborze chusty.

Poniższa tabelka mam nadzieje pomoże w doborze rozmiaru:

UWAGA RÓŻNI PRODUCENCI RÓŻNIE MIERZĄ CHUSTY ALE TEŻ SĄ BARDZIEJ LUB MNIEJ OSZCZĘDNI PRZY CIĘCIU MATERIAŁU. warto skonsultowac wybór dla konkretnej chusty żeby wybrać to czego naprawdę potrzebujemy.

Sami jednak wiążąc co raz dłużej przekonacie się, że DZIECKO WAM ROŚNIE A CHUSTY PRZYBYWA . Tak to zaden fenomen, i NIE – chusta się nie naciąga. Po prostu wy co raz lepiej z nią współpracujecie. Opanowujecie sztukę dociągania do stanu kiedy 4,6 wiązane z doradcą pierwszego dnia „na ogryzkach” ni z tego nie z owego robi się dłuższe – brawo – wchodzicie na wyższy poziom.

I tu pojawia się odpowiedz również na drugie pytanie od którego zaczynałam post:
Co kupić żeby starczyło na dłużej?

Tak naprawdę ta jedna chusta z której zawiążecie kieszonkę wystarczy wam na całe noszenie kwestia tylko tego co to oznacza 
To już temat na kolejny post 

Na koniec dodam jeszcze jedna ważną prawdę:
– z dłuższej chusty zawiążesz wszystko z krótkiej zabraknie ci na
chustowymagające wiązania;
– ale długie „ogony” potrafią wkurzyć a w skrajnych sytuacjach mogą być niebezpieczne (plątają się między nogami i można się o nie potykać).

(mężów i te bardziej pragmatyczne panie prosimy o nie czytanie kolejnego zdania)
Czy napewno potrzebujesz tylko jednej chusty?

Jeśli twoja odpowiedź brzmi „NIE” – brawo! Jesteś na właściwej drodze ku „chustoświrstwu” o którym równiez ci opowiem 

Jeśli twoja odpowiedz brzmi „TAK” – usiądź, weż w rękę kawę wejdz w dowolną galerię na stronie Mea Monika Osińska – Żabka i poczekaj aż ci przejdzie 

 

Poznaj chustę – Kangurowanie przejście od ciąży do chustonoszenia

początki chustonoszenia kangurowanie noworodka

Zaczniemy dziś poznawanie chusty od tego, dlaczego tak ważne jest kangurowanie i noszenie maluszka w chuście bezpośrednio po tym jak przyjdzie na świat!

O kangurowaniu wypowiadały się nie raz mądre głowy, o jego znaczeniu w aklimatyzacji małego człowieka. Podobną acz bardziej mobilną wersją kangurowania jest noszenie noworodka w chuście od pierwszych chwil życia. Dzięki temu, że pozwalamy mu ściśniętemu i przytulonemu do mamy stopniowo oswajać się z jasnym i głośnym światem jego aklimatyzacja odbywa się w sposób płynny w miarę jak mózg przyswaja nowe boźce. To znowu owocuje większym spokojem małego człowieka i ogromnym wręcz poczuciem bezpieczeństwa.

Dlaczego tak się dzieje?

A no właśnie – nie bez powodu noszenie w chuście noworodka nazywamy 4 trymestrem ciaży. Maluszek przytulony do serca mamy i stabilnie przyciśnięty do niej chustą ma zapewnione następujące warunki:

  • jest w pozycji zbliżonej do tej, która zna z brzuszka,
  • słyszy bicie serca mamy,
  • ma ograniczoną znacząco ekspozycję na bdźce zewnętrzne (światło, dźwięki),
  • stale jest bujany w czasie chodzenia mamy co też doskonale zna z okresu ciąży.

„Nie można nauczyć dziecka noszenia – to coś co zna najlepiej od dziewięciu miesięcy ciąży!”

Wszystko to razem i każde z osobna buduje więź ze swiatem. Więź z mama w jeszcze nowy dla maluszka sposób, z tata w sposób namacalny nie tylko jako „towarzysza życia” dla mamy ale jako realną osobę stanowiącą bastion bezpieczeństwa.

Popłyńcie ze mną …

Myślę, że czytając to macie wrażenie, że popłynełam w ideologicznym „uwielbieniu” chustonoszenia – i tak pewnie jest  . Prawda jest taka, że dopiero jak zawiążecie smerfika i poczujecie jak mały człowiek nareszcie sie rozluźnia i zasypia przyznacie mi rację.

Nie raz widziałam na spotkaniach w szkole rodzenia dość sceptyczne spojrzenia kiedy o tym opowiadałam a potem kiedy z tymi samymi rodzicami spotkalam sie na konsultacjach i na własnym sercu doświadczają tego uczucia – zobaczyć ich miny … BEZCENNE!

I jeszcze jedno – jeśli już nosicie swoje maluszki zamotajcie je dziś nie wyłącznie „zadaniowo” bo potrzebujecie zrobić obiad albo szybko przemieszczać się w terenie. Noście maluchy właśnie po to żeby się przytulić, pogłaskać i spędzić parę chwil po prostu razem. 

Mam nadzieję, że dzieki tym kilku tekstom przekonam was do noszenia dzieci w chustach. Zadawajcie mi pytania o to co was interesuje  – będę miała lepszą wiedzę o tym czy bardziej interesuje was techniczna czy emocjonalna strona chustonoszenia.
Jeśli zaś uważacie, że te kilka zdań może przydac się konkretnym osobom z waszych znajomych – udostępnijcie to dalej bo wiedzy nigdy mało .

A w następnym odcinku o tym jakie sa rodzaje chust …

Kiedy skończyć? Czyli jak długo nosimy dzieci w chustach.

Niejako konsekwencją poprzedniego posta jest ten odpowiadający na pytanie JAK DŁUGO MOŻNA NOSIĆ DZIEĆKO W CHUŚCIE?


Nie odpowiem tu na pytanie ile godzin nosimy maluszka – bardziej jak duże dzieci jesteśmy w stanie nosic  i kiedy tak naprawde chusta przestanie nam być potrzebna.

Bunty chustowe zdarzają się każdemu maluchowi – to taki czas kiedy wydaje nam się, że chustonoszenie odkładamy do dolnej szuflady garderoby. Nic bardziej mylnego – maluch nacieszy sie nowo nabytą umiejętności raczkowania czy chodzenia i zaraz wróci do mamy z prośba o tulenie. Rodzice noszący długo i często mówią, że mamy przy chustach dwa wielkie FLOW. Pierwsze kiedy po raz pierwszy maluszek odpłynie w głęboki sen na serduszku mamy a drugi wtedy kiedy już biegajacy smerf przynosi nam (uwaga) SWOJĄ ULUBIONĄ CHUSTĘ z prośba o noszenie!!! Dumna mama mota wtedy malca i zastanawia sie kiedy ten człowiek tak urósł 

No właśnie jak długo nosić – czy odłożyć chustę kiedy ponad roczny maluch już sam chodzi?
Ja z mojego doświadczenia powiem tak – kiedy jest na to czas i miejsce – pozwólny dziecku nacieszyć się wolnością i własnymi sposobami odkrywania świata. Kiedy jednak mamy taka potrzebę (coś do pozałatwiania, ograniczenia czasowe) warto przekonac malucha, że w chuście będzie szybciej, wygodniej i bezpieczniej 

W miarę upływu czasu noszenia będzie mniej dlatego cieszmy się nim przy każdym tuleniu, traktujmy je jako zabawę i wspólne chwile bliskości. Chusta przy dwulatku to u nas ciągle prawie codzienność ale cóż kiedy Agatka dorastała chusta była z nami na każdej dłuższej wyprawie. To wspaniałe rozwiązanie awaryjne bo nogi małego człowieka, niezależnei dwu czy sześcio letniego, mają jednak ograniczona wytrzymałość i czy wcześniej czy później usłyszymy „mamo ja już dalej nie idę!” Noszenie trzylatka czy starszaka to raczej „chusta na sytuacje awaryjne” ale warto ją zabrać do plecaka bo kto wie keidy nasz maluch powie „Mamo chce sie tulić”  albo „bolą mnie nóżki, poniesiesz?”

Uwaga starszaki nosimy tylko na plecach – to ważne dla naszego kręgosłupa. No i nosimy tylko tyle ile jest to KONIECZNE.

Cieszymy się noszeniem bo dzieciaki tak szybko rosną … ale może czym skorupka za młodu … miejmy nadzieję, że jako nastolatki dziewczyny przyjdą do mnie i powiedzą „Mamo chce się przytulić” …

Jeśli uważacie że warto taką wiedzą się dzielić – udostępnijcie tego posta .
A kto nosi starszaki ponad 2 letnie ??? łapka w górę!

Kiedy Start czyli najlepszy moment, żeby zaczynać chustonoszenie

Najlepszy moment żeby zacząć nosić dziecko w chuście? – właściwie każdy.

 

Początek chustowej przygody rodziców i dziecka to dla każdego bardzo indywidualny czas – zwykle ten kiedy rodzice albo odnajdują chustę szukając bliskości z dzieckiem albo ten kiedy życie zmusza ich do szukania rozwiązania z pozoru prostych problemów przy maleństwie urastających do rangi niemożliwości.

Niezależnie od tego z jakiego powodu sięgacie po chustę i w którym momencie życia dziecka to robicie kochani rodzice wieccie, że każdy moment jest dobry. Niezależnie od tego czy wasze dziecko jeszcze grzeje się pod serduszkiem mamy czy pełza po podłodze a może już biega samodzielnie możecie zacząć noszenie malucha w sposób zdrowy, bezpieczny i dający wam bliskość i ciepło. Ważne aby dostosować Wasz start do potrzeb zarówno rodziców jak i malucha.

Kiedy nad noszeniem zastanawia się mama kompletująca jeszcze wyprawkę dla nienarodzonego maluszka powinna zacząć od wybrania właściwej chusty – takiej, która sprawdzi się przy najmniejszych dzieciach – łatwej do nauki i cienkiej i delikatnej. Mama może z chusty korzystac jeszcze w ostatnich tygodniach ciąży do wiązania brzuszka aby ulżyć troszkę strudzonemu kręgosłupowi (poświęcę temu oddzialny post). Mama ma jeszcze trochę czasu więc sporo czyta o tym co będzie najlepsze dla dziecka i oswaja się z noszeniem. Kiedy maluch przychodzi na świat mama wie, że chce nosić – szuka jednak najlepszej chwili na to żeby zacząć swoją przygodę.

Noworodki można nosić w chuście już od pierwszych godzin życia i tak postępują zwykle doświadczone w chustonoseniu mamy, które tulą się w cudnych chustach jeszcze na oddziale położniczym. Ten upragniony moment kiedy motamy nasze szczeście w cudną chustę to bomba endorfin uderzajacych do naszej głowy a czego jak nie hormonów potrzebujemy do uruchomienia laktacji .

Mamusie, które wcześniej nie miały doświadczenia a chustonoszeniem zwykle sięgają po chustę około 4-8 tygodnia życia noworodka. To taki czas kiedy maluch już ma za sobą okres kiedy odsypia szok po przyjsciu na świat i co raz częściej zaszczyca rodziców swoim czasem czuwania. Rodzice za to mają za sobą trudny czas aklimatyzacji i wracając do rzeczywistości zauwżają, że gdzieś zgubiła się jedna para rąk … tu z pomocą przychodzi zwykle doświadczony doradcca chustowy i magicznym kangurem ręce wracają. Odnajdujemy wówczas nie tylko utraconą parę rąk ale i bliskość a co za tym idzie spokój małego człowieka.


Kolejnym momentem kiedy szukamy wsparcia to ciężki okres ząbkowania  wiemy kiedy się zaczyna ale nie wiemy kiedy się skończyc . To czas próby zarówno rodziców jak i malucha, ból pokonuje dorosłego a dziecko często przechodzi go ze zdwojoną siłą. Wtedy jedynym ukojeniem stają się ręce mamy. Spoko jak ząbkuje nam 4 miesięczny maluch (choć już wtedy zauważamy że wytrzymałość rąk ma wartość skończoną) ale w miare upływu czasu i przypływu kilogramów ubywa nam sił, cierpliwości i radości życia. Chusta wtedy to nie fanaberia – TO KONIECZNOŚĆ.

80% noszących rodziców sięga po chustę do 6-8 miesiąca życia dziecka … rodzice, którzy rozpoczynaja noszenie po mniej wiecej 9 miesiącu życia dziecka zwykle (choć w żadnym wypadku nie jest to reguła) sięgają od razu po nosidła ergonomiczne, które są odpowiednie dla dzieci, które samodzielnie siedzą (o tym pewnie też jeszcze wspomnę). Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby uczyć się wiązać ze starszakiem – co więcej często jest to dużo łatwiejsze niż z maluszkiem daltego zachęcam do przeknania sie do chusty w każdym etapie zycia waszego szkraba.

Jeśli uważacie, że ten post jest dla was wartościowy, albo może okazać się wartościowy dla waszych znajomych, którzy jeszcze nie odważyli się po chustę sięgnąć – będzie mi bardzo miło jeśli innych do czytania.

Ale jeśli macie ochotę dowiedzieć się więcej o chustach, o coś zapytać, uszczknąć coś z mojego zapału i entuzjazmu zapraszam was na do grupy START DO CHUSTONOSZENIA  na Facebooku.
Monia

 

o wypustach

 

Dziś będzie o czymś innym, czymś co sprawia, że chusty to nie tylko doskonałe rozwiązanie do noszenia maluszków ale i pasja, radość dzielenia się nią z innymi „świrkami” i wielkie kobiece pragnienei bycią WYJĄTKOWĄ

Dziś opowiemy o limitowanych chustach, o ich producentach i tym co nowego dla nas szykują na wiosne 😀

Wiecie jaki wzór sponsoruje tego posta ??
Wszystkie fanki znają go doskonale … zanim powiem wam kiedy i gdzie będzie do kupienia i w jakich kolorach tym razem sie objawi poczytajcie conieco o tym czym jest wypust chusty i dlaczego często używane chusty są droższe od tych nowych ??

Wypust to ta chwila kiedy firma przedstawia nam – fankom i miłośniczkom – nową chustę … czasem dwie … umawiamy się w sklepie internetowym i „łapiemy kto pierwszy”
dlaczego wypusty są tak pożądane i dlaczego tyle wokół nich zamieszania?
Otóż wszystko przez mocno limitowane ilości …

Są firmy, które wypuszczają na rynek z danego wzoru i koloru całkiem spora ilość chust … kilkadziesiąt a może i kilkaset …
a są takie – tu np sensimo, które sponsoruje dzisiejszego posta – gdzie z jednego wzoru i koloru jest zaledwie kilka sztuk!!

Zapytacie po co?

Znajdzcie kobiete, która nie chce być WYJĄTKOWA! Ale uwaga – kobieta oprócz wyjątkowości potrzebuje też być ZAUWAŻONA!

Dlatego wyjątkowe sa takie chusty, które łączą w sobie takie cechy jak unikalność i popularność w jednym!!! Mamy ulubiony wzór, który wiele mamm zauważy i unikalne zastawienia kolorystyczne połączone ze świadomością, że takie chusty są dwie … czasem trzy na świecie!!!

teraz już wiecie dlaczego popularna chusta „złapana” na wypuście za 300zł po ukazaniu jej „chustoświatu” nabiera an warości?

Zastanawiacie się zatem gdzie i jak kupić nowe chusty?? w końcu tu jak pokazuje logika możecie zapłacić najmniej 🙂

Najlepszą strategią jest czujność (aby wypatrywać perełek i godzin o której zostaną rzucone na sklep), szybkie łącze – PING ma znaczenie 😀 i DUUUUUZO SZCZĘŚCIA 🙂

Monia podpowiada – łapiąc takie chusty waro wcześniej w danym sklepie przeprowadzić proces rejestracji – potem w ferworze walki wpisanie kilku znakow ponad autouzupełnianie może kosztować nas opróżnienie koszyka!!! Bo samo wrzucenie chusty do koszyka nie gwarantuje jej zakupu!!!

Poza „łapaniem” czasem firmy uruchamiają zapisy na prawo do zakupu chusty – to takie nietypowe losowanie … liczysz na szczeście licząc się z koniecznością wydania gotówki … no ale to niezwykłe widzieć radość jak kroś dostanie pocztą fakture (bo konia z rzędem temu kto cieszy się wyciągając rachunki ze skrzynki pocztowej) a to o … można? -> a no można 🙂 Świat chustowy jest niezwykły 🙂

Oczywiście w chustowym świecie są firmy, które mają stałą szeroką ofertę w swoich sklepach internetowych (zwykle te chusty do limitowanych nie należą) dlaczego zatem i te chusty ciągle świetnie radzą sobie na chustowym rynku wtórnym ?? a to juz zasługa ŁAMANIA – ale temu poświęce już kolejny post 🙂

Kto doczytał do końca pewnie zrobił to po to, żeby odkryć jaka to Hinda i gdzie będzie do kupienia 🙂

na początek zdradze wam, że to hinda dedykowana początkującym rodzicom – czyli seria for beginers 🙂co za tym idzie cena nie będzie zbyt wygórowana i spokojnie około 300 będzie ją można kupić 🙂

kto chce wiedzieć więcej o kolorach i długościach – wpisuje się w komentarzu pod tym postem … już jutro chusty wylatują z Poznania a ja ujawnię wam w kolejnym poście gdzie będzie można ją kupić 🙂